sobota, 12 listopada 2016

#2 " Codzienna rutyna"

Hejka!!! Dzisiaj wpadam do was z kolejną częścią mojego opowiadani. Zapraszam do przeczytania :)


Po zakończonych lekcjach wraz z Blanką wróciłam do domu. Zastanawiałam się co powie o mojej nowej piosence. Oczywiście wolałam usłyszeć pochwałę, niż krytykę.Szkoda, że takich ludzi jak ona miałam stosunkowo mało w swoim otoczeniu. Nie jestem jakoś mega otwarta na ludzi, więc pewnie to jest tego przyczyną. Rozsiadłyśmy się na mojej wielkiej , białej kanapie. Pokój mam ogromny. Mieści się w nim wielka szafa, biurko do odrabiania lekcji, duże łóżko i jeszcze większa kanapa. Nie mogę oczywiście zapomnieć o nowym laptopie i telewizorze. To właśnie te sprzęty dodawały mojemu życiu jakiejś rozrywki. A no i najważniejsza rzecz. Obok okna mieści się spory regał, na którym leżą książki, a w szufladzie koło niego teksty moich piosenek. Oczywiście nie śpiewam a`capella. Gram na gitarze, dlatego trochę milej się tego słucha. -No pokazuj ten tekst. Już nie mogę się doczekać!!!- Zaczęła Blanka. To miłe, że aż tak bardzo lubi słuchać moich piosenek. Otworzyłam szufladę i wzięłam tekst, siadłam na dywanie z gitarą w ręku i zaczęłam śpiewać:

Siedzieć dłużej nie zamierzam już
Nie będę martwić dłużej się 
Nawet nie wiesz ile już 
Zmarnowałeś życia mi

I śpiewałam dalej i coraz bardziej się wciągałam i nagle odpłynęłam, byłam skupiona już tylko na tekście i muzyce. Nie myślałam o świecie. Byłam tylko ja, mój tekst i gitara. To uczucie jest niesamowite. Dlatego właśnie lubię śpiewać. -No Adela to śpiewanie idzie ci coraz lepiej. Musisz coś z tym zrobić. Przecież nie będziesz się kryć do końca życia w swoim pokoju ze swoim talentem. 
-To miłe ale co ja mam z tym zrobić. Znajomości nie mam a tak po prostu się przecież nie wybije.
- No okej, ale pomyśl może wstawiałabyś swoje piosenki do internetu. Myślę , że byłby to dobry pomysł.
-Nie, nie w żadnym wypadku. Nie ma mowy
- No dobra nie chcę się z tobą kłócić, ale pomyśl jeszcze o tym. Przecież jesteś najlepsza.
Skinęłam głową, ale byłam prawie pewna, że tego nie zrobię. Bałam się wielkiej fali krytyki.
Uznałam, że powinnyśmy zrobić zadanie z matematyki. Nauczycielka zadała nam mase zadań a ja z tego przedmiotu byłam słaba. Za to Blanka to matematyk pierwsza klasa. Dziwiło mnie , że nie poszła do klasy matematyczno-fizycznej , ale jak to sama stwierdziła bardziej kręci ją chemia.


Mam nadzieję, że post wam się podoba
do zobaczenia niebawem <3
Patson

7 komentarzy:

  1. swietne opowiadania! podziwam ludzi, ktorzy maja taki talent jak ty do pisania! czekam na wiecej, buziaczki

    co powiesz na wspólną obs? ja już i to z ogromną chęcią!
    http://justemsi.blogspot.com/ odwdzięczam się za obserwację

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozkwitasz z każdym postem 😘 nie mogę się doczekać kolejnego 😘

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam pierwszą część, ta podoba mi się równie bardzo jak poprzednia :)
    Zapraszam! www.zuzu-zuzannaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne! Nawet zaryzykowałabym, że ta część jest lepsza od poprzedniej :)
    https://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne, lekkie i przyjemne do czytania. Super, tak dalej!

    magdalens-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Awesome post *
    Great blog! I'm following you! Follow back? <3
    Kisses
    http://omundodajesse.blogspot.pt

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepraszam, że dopiero teraz, ale już powracam i czytam po kolei. Opowiadanie super, ale czemu takie krótkie - chcę więcej. :) Lecę czytać trzecią część.

    OdpowiedzUsuń